wtorek, 14 września 2021

16. Koronkowa pandemia - odsłona III

Witajcie
Posypuję głowę popiołem - nawaliłam w koronkowej pandemii na całej linii.... Straszny wstyd ale obiecuję poprawę. Mam nadzieję, że organizatorki zabawy mi wybaczą.
Mimo tego, że nie linkowałam ostatnio swoich szydełkowych tworów, coś tam jednak z szydełka spadało. Spójrzcie same, kogo pilnuje renifer Rudolf😀



Aniołki są bardzo proste i wdzięczne do robienia. Z całego serca mogę je Wam polecić. Oczywiście moje chyba będą musiały wrócić do ponownego usztywniania - wyglądają jakby były na lekkim rauszu;) Główki im lecą na bok i w ogóle jakieś takie zmordowane są. Czy ja już nie mówiłam czasem, że nienawidzę usztywniać szydełkowych ozdób choinkowych?
A na koniec jeszcze dzwoneczek😀 Niestety będzie tylko jeden, bo przy zawirowaniach remontowych zgubiłam gdzieś schemat.

Aniołki robiłam na podstawie filmików z youtube. Dla zainteresowanych linki TU i TU.
Na koniec jeszcze banerek zabawy


Kończę na dziś i lecę podlinkować do dziewczyn. 

Słodkich snów
SylwiaB

poniedziałek, 13 września 2021

15. Kartka do metryczki

 Witajcie w ten piękny, słoneczny i cieplutki dzień. 

Tak jak wspominałam w poprzednim poście, przychodzę dziś do Was z moją karteczką, którą zrobiłam do kompletu z metryczką. 

Kartka zrobiona na podstawie kursu Olgi Bielskiej. Mi osobiście bardzo się ona podoba, w głównej mierze jest to zasługa papierów, które są prześliczne;). Bardzo lubię warsztaty Olgi - w naprawdę prosty i  przystępny sposób przekazuje swoją wiedzę. Dla mnie - osoby całkowicie zielonej w tej materii to jakby Amerykę odkryć😀
W ogóle to tworzenie kartek, przeróżnych form 3d, albumów itp. mnie kompletnie zachwyciło. Zapisane mam jakieś milion filmików z tutorialami prowadzonymi przez wspaniałe i bardzo zdolne dziewczyny, które chcą dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem. Na razie głównie oglądam podczas haftowania czy szydełkowania ale paluszki tak swędzą.... Żeby doba chciała mieć 48 godzin 😀
Albo mi się wydaje albo kartka na zdjęciu jakoś krzywo stoi... mam jeszcze tylko jedno zdjęcie, może będzie lepsze

Pamiątki dla maluszka już wręczone i z tego co wiem bardzo się podobały, a to cieszy mnie najbardziej i daję naprawdę solidnego kopa do dalszych prób. Może coś ze mnie będzie? 

Na dziś tyle. Pięknie dziękuję za Wszystkie ciepłe słowa, które u mnie zostawiacie. Wielki buziak dla Was za to😘

pozdrawiam
SylwiaB



wtorek, 7 września 2021

14. Moja pierwsza metryczka

 Witajcie

Dzisiaj chciałam Wam pokazać metryczkę w ramce, którą zrobiłam dla małego przystojniaka, który urodził się pod koniec lipca. 

Zrobiłam ją na warsztatach online z Olgą Bielską i jest to moja pierwsza w życiu metryczka. Mam nadzieję, że podołałam, a jeśli widzicie jakieś niedoskonałości, to mogę tylko powiedzieć, że kolejne będą ładniejsze;) Papiery, które wykorzystałam to Boy's Little World od Lemoncraft.
Kurczę strasznie zaczynają mnie te papierki wciągać - wie wiem czy się cieszyć czy zalewać łzami;)
Musiałbym mieć tyle żyć co kot, żeby to wszystko zrobić, a ciągle dochodzą nowe techniki, których chciałabym się nauczyć;) Mówię Wam internet to ZŁO, a ten co wymyślił Facebooka na bank będzie się smażyć w piekle😁Tak sobie myślę, że chyba potrzebna jest mi jakaś terapia w klinice uzależnień....
Kilka zdjęć z bliska

                                              


Dzięki Oldze udało mi się zrobić wielowarstwowe kompozycje, które na żywo naprawdę fajnie wyglądają😀 Nawet kwiatuszki z foamiranu są - takie malutkie i niepozorne ale trening czyni mistrza;).
Jako bonus do warsztatów Olga zrobiła jeszcze szybki kurs na kartę - może uda mi się ją dzisiaj stworzyć to w kolejnym poście pokarzę.
To tyle na dzisiaj. Trzymajcie się cieplutko i zdrowo, bo my z synem właśnie zaliczamy pierwsze jesienne przeziębienie.
Ściskam Was
SylwiaB




niedziela, 29 sierpnia 2021

13. Skrzat Zdzisław

Pewnego upalnego, lipcowego przedpołudnia siedzieliśmy sobie w altanie z synem. Ja przeglądałam pinterest i youtuba w poszukiwaniu nowych wzorów gwiazdek na szydełku, a Szymcio jako główny recenzent moich prac wybierał te, które mu się podobają i zawisną w tym roku na naszej choince.
I tak sobie patrzymy i patrzymy,aż naszym oczom ukazuje się ON. Mój synuś stwierdził, że teraz, już, natychmiast musimy go zrobić (znaczy mama musi);) Szybki kurs do mojej mamy po włóczki i szydełko i już po paru godzinach ciężkiego wzdychania Szymka ("długo jeszcze?", "a za ile skończysz?", "a kiedy będziemy go wypychać ?" itp) narodził się Zdzisław. Pozwolicie, że Was sobie przestawię?

Siedzi sobie pod kwiatkiem i czeka na Boże Narodzenie;)
Na drugi dzień dziecię moje zadaje mi pytanie: "Mamo a w czym ten skrzat trzyma prezenty? Może zróbmy mu jakiś worek?" Hmm... myślę, myślę z czego by tu ten worek ale nic mi do głowy nie  przychodzi. No to znowu odpalamy youtube;) A może skarpeta?




Kurczę, co ja się naprułam tej skarpety! Za nic pięta nie chciała być piętą;) Dodatkowo ubzdurałam sobie, że w koło skarpety będzie kożuszek. W czasach, gdy żyły jeszcze dinozaury kupiłam taką kudłatą włóczkę, w sumie bez żadnego przeznaczenia, która idealnie się do tego nadawała. Szkoda tylko, że w ogóle nie widać oczek i trzeba na czuja robić. Jak tak teraz myślę, to robiłam ją dłużej niż skrzata;) Ach gdyby można było tak gdzieś kupić trochę wolnego czasu ... już widzę jak cudnie wygadałby świąteczny stół, gdyby przy każdym talerzu, była taka skarpeta z jakimś malutkim, drobnym upominkiem dla gości;)

Tak więc Zdzisław ma swoją skarpetę, wypełnioną po brzegi cukierkami (aż 3 sztuki się zmieściły) i może już spokojnie wyglądać Świąt;)

I tym optymistycznym akcentem- bo u nas pogoda iście listopadowa-  żegnam się już dziś z Wami.
Pozdrawiam SylwiaB

PS. Dla chętnych  podaję linki na wykonanie skrzata TU oraz skarpetkę TU
Przepraszam, że nie dodałam od razu ale youtube mi zastrajkowało;)

 

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

12. Kopciuszki dwa

Witam Was cieplutko po tak długiej przerwie. Wstyd się przyznać ale uroki życia codziennego mnie pokonały i całkowicie wyłączyły z wszelkiego robótkowania;(

Na szczęście, powoli wszystko wraca do normy i znów mam troszkę czasu i przede wszystkim chęci na robótki. WRESZCIE! Bo na prawdę zaczynałam mieć już wszystkiego po kokardę - pracy, remontu, ogródka itp. Teraz jak remont praktyczne skończony, dom wysprzątany, w pracy rewelka a spiżarka pęka w szwach, mogę z czystym sumieniem i spokojną głową się za coś zabrać;)  

Przez te kilka miesięcy coś tam udało mi się jednak podłubać i wkrótce Wam wszystko pokarzę:)

Na pierwszy rzut idzie Kopciuszek - moja ulubiona bohaterka z dzieciństwa. Poniżej widać, że urobiona dziewczyna aż po łokcie - szara, smutna i jakaś taka niewyraźna;)

Na szczęście dobra Wróżka Chrzestna się nią odpowiednio zajęła. Tu kreseczka, tam dwie i Kopciuszek jest gotowa na bal;) Matko jakie ona ma loki! Cudowne;)

Zestaw z zakładką zakupiłam jakieś dwa lata temu na Ali. Składał się z metalowej zakładki, wzoru graficznego i muliny. Muszę Wam powiedzieć, że jeśli chodzi o samą zakładkę  to jakość jest pierwszorzędna. Bałam się, że jak jest metalowa, to będzie miała ostre zadziory, którymi można się będzie skaleczyć ale nic takiego nie miało miejsca. Dodatkowo mulin zostało na jeszcze 3 takie same hafty. Co do kosztu zestawu, to nie mogę nigdzie na swoich zakupach znaleść ceny ale na pewno nie był drogi, bo ja w sumie z Ali to nie kupiłam nic powyżej 20 zł;) Także z czystym sumieniem polecam. 

Jeśli któraś z Wam chciałaby resztki tego zestawu (wzór i muliny) to dajcie znać. Chętnie oddam w dobre ręce;)

Poniżej jeszcze jedno zdjęcie bo nie mogłam się zdecydować;)

I jeszcze pozostałości mulin już po wyszyciu zakładki - praktycznie nic nie ubyło;)

Na dziś kończę, lęcę pooglądać co tworzyłyście w tym czasie jak mnie tu nie było. Pewnie same cuda;). Postaram się jeszcze napisać w tym tygodniu - troszkę do pokazania jeszcze w zanadrzu mam;)

Miłego poniedziałku;)

SylwiaB





wtorek, 13 kwietnia 2021

11. Koronkowa pandemia - marzec i jajo

 Witajcie! 

Rzutem na taśmę pokazuję szydełkowe dzwoneczki na zabawę "koronkowa pandemia" organizowaną przez Anię, Justynę i Olę. Już myślałam, że w tym miesiącu nic z tego nie będzie - remont zbliża się ku końcowi i 99,99% wolnego czasu poświęcamy na to, aby wrócić do normalności😀. Obecnie mój mąż i jego dzielny towarzysz (czyli ja) jesteśmy na etapie gipsowania więc wszędzie jest tyle kurzu i białego pyłu, że szkoda gadać. Dlatego też wszelkie robótki zawiozłam do mamy - bałam się, że mogą tego kurzu nie przeżyć😀

Na szczęście w Święta było choć chwilę oddechu więc powstały one:

Wzór cudowny w swojej prostocie a efekt mi się bardzo podoba. Dla zainteresowanych link TU. Polecam, bo robi się je super szybko. A tak wygląda dzwoneczek z bliska:

Oczywiście są nieusztywnione przez co dużą tracą ale jak tylko ogarniemy z mężem nasze pobojowisko zaraz to zrobię😀
I banerek zabawy:



Chciałam  pokazać Wam jeszcze jajo,które zrobiłam przed samymi Świętami

Fantastyczna zabawa, choć z powertex-u myłam się chyba z tydzień 😀. Baza to styropianowe jajo, trochę bawełnianych chusteczek, sznurek, styropianowe kuleczki, wycisk z masy i dużo, dużo powertex-u. Na koniec trochę mgiełki w kolorze brązowymi i oto jest. Teraz pewnie wycięłabym tego zajączka z ramki, bo trochę słabo go widać. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu;)

Bardzo chciałabym pokazywać Wam coś częściej ale żeby móc pokazać najpierw trzeba zrobić, a na chwilę obecną czasu na przyjemności jak na lekarstwo. Może niedługo się coś odmieni - zobaczymy. Na razie koniec biadolenia, bo mój mąż już czule zerka na mnie;) Czeka mnie małe szlifowanko ścian😀

Na koniec chciałam jeszcze podziękować Wam za tyle cudownych komentarzy. Bardzo mnie cieszy, że mój kurczaczek i inne prace się Wam podobają😀. Dziękuję, dziękuję, dziękuję 💓

Aha  i już tak całkiem na koniec:

Jeżeli to czytasz -  Kochana Ruda Mamo Sylwio - przepraszam z całego sylwusinego serca, że nie udało mi się w tym miesiącu wyszyć kolejnego elementu z Sal-u jesiennego. Obiecuję poprawę😀 i mam nadzięję, że mi wybaczysz

Trzymajcie się ciepło
Buziaki SylwiaB



 



sobota, 3 kwietnia 2021

10. SAL z Coricamo - finał i życzenia

 Witajcie w ten świąteczny niedzielny poranek

Dzisiaj tak na szybko przychodzę pokazać Wam jak prezentuje się mój kurczak. Pomysł na ten haft miałam od samego początku pracy, tylko potem budowanie kompozycji sprawiło mi problem. Dlatego mój pisklaczek jest w bardzo skromnej odsłonie...

...co nie znaczy, że mi się nie podoba bo podoba mi się bardzo😀. Mam nadzieję, że Wam również przypadnie do gustu. 

Bardzo dziękuję organizatorkom w Klubie Twórczych Mam za wspólną zabawę. Jeszcze banerek
z zabawą.


Korzystając z okazji chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych. Duża zdrowia bo to najważniejsze, spełnienia marzeń. Wesołych Świąt, pełnych wiary, nadziei i miłości😀

Trzymajcie się cieplutko. 😀

SylwiaB